19.06.2013

Leopard jeans part 2


Zbliża się era szybkich, krótkich i mega precyzyjnych wiadomości tekstowych. Uczę się więc, jak nie zalewać tej przestrzeni słowotokiem, który codziennie mi towarzyszy. Jak i moim najbliższym. Klientom moim też. Sąsiadom. Pani w sklepie, a jakże. Kotu osiedlowemu, gdy tłumaczę mu, że "nie mam teraz kiełbaski, wiesz? ale jutro Ci zniosę, bo dziś to wracam z pracy, ale jutro to ho ho! Jutro jak do pracy będę szła to dam. A wiesz? Miałam takiego kotka kiedyś, Mariana i on był bardzo męskim kotem, bo nie był wykastrowany, przez co mordował wszystkie okoliczne gołębie i jaskółki, ciesząc się jak dziecko, gdy na w pół rozszarpanego ptaszka po mieszkaniu turlał, wywijając nim przy tym, niczym Maserak Foremniakową na parkiecie. No i drapał nas też..nie, nie za uszkiem - po facjatach nas do krwi drapał, choć to i tak łagodne określenie, wiesz? no i wyglądaliśmy jak Piraci z Karaibów i to po tej najważniejszej bitwie. I wyszedł kiedyś na spacer  i nie wrócił, wiesz? i jakoś nie płaczemy bardzo, bo przynajmniej nikt nam po głowach nocą nie skacze w ataku kociego szału, założywszy, że wzdrygająca się w czasie snu ludzka głowa, szczurem - olbrzymem po prostu jest. No i jeb - zaatakować ja trzeba. Wiesz?"
Żebyście widzieli jakie mądre miał oczy ten osiedlowy kocur, jak to opowiadałam!!! (Leopard jeans to na jego cześć).
No więc obliczenia robię i wychodzi na to, że gdybym mniej gadała to byłabym piękniejsza.
Tak, tak, właśnie tak! Miałabym więcej czasu na maseczki, brzuszki i malowanie paznokci. Na masaże, wizaże i częstsze wizyty u fryzjera.
Zamiast tego mam przepięknie wytrenowany mięsień żuchwy i aparat mowy.
Nie chcąc zbyt mocno wytrenować palca bijącego w klawiaturę kończę ten wpis, życząc Wam dziś pięknego, pogodnego wieczoru, abyście w gronie rodziny, przyjaciół znaleźli chwilkę na wspólne celebrowanie dnia i każdej sekundy spędzonej razem, bo przecież...i tak dalej...... no widzicie? ;)

Ściskam!

p.s. dziś w roli głównej odtratowane po raz kolejny ukochane leopard jeans (moja sąsiadka, krawcowa jest cudotwórcą, choć jak się przyjrzeć, to  na prawej nogawce szew po wierzchu jak ta lala!). A także lniana marynarka, co to już 43 razy była wynoszona z domu z zamiarem umieszczenia jej w pojemniku PCK. Człowiek ma dobre serce, ot co, choć ostatecznie nie tak bardzo, bo w efekcie marynarka jest w domu. Jednak :)
 Miłego wieczoru!








 pics by Ola
jeans Pull&Bear, tan top Tally Weil, sandały MNG, marynarka sh, zegarek Fossil

16 komentarzy:

  1. Ja też lubię koty:) Mam nawet jednego, wykastrowanego. Jak kiedyś wyskoczył przez balkon, za robaczkiem chyba, to płakaliśmy po nim, ale tylko 3 dni. Bo wrócił. Tez nas drapie, ale z jaką gracją. I ćwierka (jak jest głodny i chce smakołyka) I podaje łapkę, prawą, jak chce szyneczkę.
    Żakiet bombmowy! Nigdy nie wyrzucaj go!
    Kocham Twoje teksty :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Soniu, no ten nasz nie był taki kochany :) Traktował nas okropnie ;) Pozdrawiam, dzięki, że wpadłaś :)

      Usuń
  2. Really chic outfit!! :)

    http://danadimitras.blogspot.it/

    OdpowiedzUsuń
  3. you look stunning! the heels with the pants <3<3<3

    much love from NYC

    http://dryycleanonly.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nice to read it :) thx so much darling :)
      xx

      Usuń
  4. Jak dla mnie mozesz gadac, gadac gadac i gadac!! Uwielbiam Die sluchac (czyt. czytac)...A jak zauwazysz, ze juz u Ciebie nie komentuje, to znaczy ze spadlam z krzesla ze smiechu i juz nie mialam sily sie podniesc;)))) Swietny tekst:)

    A spodenki leopardowe wymiataja - swietnie zestawione z biela i czernia reszty..
    Buziaki. ANka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osz Ty! :) Dzięki - właśnie dla Ciebie między innymi piszę, bo wiem, że czytasz :) Pozdrawiam, Aga

      Usuń
  5. świetny blog :D

    obserwujemy siebie na wzajem? http://misguidedfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. AMAZING!!

    Would you like to follow each other?! Let me know!!!

    xoxo

    http://estilohedonico.blogspot.pt/
    https://www.facebook.com/estilohedonico?ref=hl

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zwykle bardzo stylowo i trendy.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Boże jesteś taka śliczna. Najchętniej miałabym ciągle otwartego twojego bloga w przeglądarce i się na niego gapiła przez wieki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boże, jak ja uwielbiam Twój komentarz ;)mogłabyś częściej? ;) pozdrawiam

      Usuń