20.07.2013

Obiekt chroniony


Obiekt chroniony.
To zdecydowanie o mnie.
Ja - obiekt lekko nieobliczalny, totalnie nieprzewidywalny, konstrukcyjnie niedoskonały, przekonany o geniuszu. Samozwańczym. Chroniony, bo groźny.
Groźba nagłego ataku za pomocą szpilek Mango, sprofanowanych ni to kokardką, ni to farfoclem wyciętym z pluszowego misia dumnie zwanego leopard print, właśnie ma miejsce. Przyglądając się kreatywności autorek/-ów moich ulubionych blogów, myślę: też tak mogę! a jakże! No i biorę te nieszczęsne szpilki i wyciągam z nich pasek. Te fachury z Mango naprawdę pomyśleli, no. Na parapecie widzę kawałek materiału, z którego moja ciotka ma kapę na łóżko, a sąsiadka obicie fotela. Ja już mam misiowe obcasy. Nagły przebłysk Einsteina, przekonanie o tym, że Laboutin to mógłby na staż do mnie wpaść, dwa ruchy nożyczek i już mam nowe new shoes buty. A właściwie parodię butów, ale kto by tam kwestionował mój geniusz, phi! :)
W szale artystycznego uniesienia prawie dzwonię do jakiejś galerii sztuki, najchętniej w Paryżu, coby termin na wystawę prac moich rezerwować. Córka, obok, jednym "o!" wybija mi jednak ten pomysł z głowy. Więc jeszcze trochę walczę o uznanie i tłumaczę dziecku, że teraz najbardziej pożądana jest niepowtarzalność, oryginalność, indywidualizm. Jako krew z krwi, a jabłko od jabłoni daleko nie pada, ostatecznie godzi się na sesję ze mną wyjść. Choć leopardowe misiowe kokardki raczej na wystawę "osobliwości mody" niż blog modowy się nadają.
Ale niech tam!
Niech ludzkość widzi, że też mam w tym temacie coś do powiedzenia, że kreatywność to moje drugie imię, a wcześniejsze przekonanie, że te sandały piękne są, już nie jest tak oczywiste ;)
Idziemy więc, misiowo-leopardowe kokardki powiewają, niczym niedorozwinięte łapy zdechłego kota. Ale oryginalnie jest. Na maksa. Nie mam wątpliwości, że to dopiero początek mojej kreatywnej drogi ku sławie. Chyba jeden gościu na rowerze też, bo mijając nas woła :"Paniusiu, coś się pani do bucika przytentegowało!". "Twojemu rowerowi do siodełka też!" grzecznie rzucam, bom uprzejma z natury, to ludziom zawsze odpowiadam. No. Nie będzie mi tu zwykły rowerzysta geniuszu kwestionował, o nie!
Macie więc tu jego próbkę i tylko nie proście mnie "za-przes-tań", bo to nieuleczalne.
Obiekt chroniony to zdecydowanie o mnie ;)
 p.s. marynarka z tego wpisu i z tego, oraz jeansowy kombinezon to MUST HAVE sezonu. Sezonu 2008 oczywiście, ale kto by tam się dat czepiał ;) Misiowo-leopardowe kokardki i tak ratują ten look, nieprawdaż? ;)

Miłej soboty!















 pics by Ola
marynarka sh, kombinezon Pull&Bear sezon 2008, sandały MNG


29 komentarzy:

  1. ...beautiful kochana ,baci baci :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne buty :)
    Miłego weekendu, DaisyLine

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buty polecam ..samemu sobie zrobić :) pozdrawiam

      Usuń
  3. pięknie!

    zapraszam do mnie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ej to niesamowicie genialne jak piszesz, jak to dobrze ze zajzalam, bo moze wreszcie moj stepiony ozor sie troche podostrzy przy Tobie, bo bede za wszelka cene Cie podgladac..i od razu buziaki posylam

    OdpowiedzUsuń
  5. ale jestem traba ani slowa o Twoim zestawie, ktory baaardzo ze tak powiem mi lezy :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale zarąbiście wyglądasz!! Ten kombinezon jest obłędny:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Obiekcie chroniony, mój Ty ulubiony, ( no patrz, czytam Ciebie i od razu rymem rzucam)jesteś bombowa. Tekst zarąbisty a buty zabójcze.
    Buziaki:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ciekawe zdjęcia:))pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mi miło, bo nowy program zainstalowałam, hehe

      Usuń
  9. wspaniale! właśnie tak -popieram kreatywność z całej siły. Zrobiłaś to ,co ja zwykle wyprawiam np. z torebkami, ciągle coś w nich poprawiam, bo sam pomysł dyzajnera niezły - ale niedopracowany.Niech żyją przebłyski geniuszu! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja mam coraz większą ochotę, boje się co dalej :)))

      Usuń
  10. Świetna marynarka i równie super nogi! :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niesamowicie kreatywna i niesamowicie zdolna!!!! Twoje teksty są najlepsze, a stylizacje godne naśladowania! Okulary przemega!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy zestaw - ciekawe połaczenie! Pasuje mi do ciebie taki look!

    U mnie z kolei dzisiaj króluje błękit - zapraszam w wolnej chwili!

    OdpowiedzUsuń
  13. super pozytywny uśmiech :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Szalona,pozytywna istoto - wielbię Cię <3
    :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. .. i nawzajem szalona, pozytywna i w dodatku cudowna kobieto :)

      Usuń
  15. Stylizacje są poniżej poziomu ciotki, która ma "kapę na łóżko". Zobacz na czym polega bloggowanie o modzie... http://www.jemerced.com/ . A styl Twojego pisania można porównać do kakofonii w świecie muzyki. Łamiesz serce profesorowi Miodkowi. Miłego wieczoru

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, mam nadzieję, że to pierwszy i ostatni raz miałaś okazję tu zajrzeć. Polecam dalej śledzić swoje ulubione blogi modowe :) Pozdrawiam Ciebie i profesora Miodka:)

      Usuń
  16. jak zwykle uśmiałam się do łez czytając ten tekst.:)))mega dawka optymizmu, radości i dystansu do siebie. A stylizacja bardzo bardzo fajna. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń