18.08.2013

Too big clothes, czyli jezioro łabędzie

Ponoć łabędzie łączą się w pary na całe życie.
Ornitolog ze mnie żaden, ale jak przyglądałam się ostatnio kilku łabędzim parom, to po pierwsze nie tak łatwo to stwierdzić. Trudno zaprzeczyć bowiem, że trochę się te pary nie zmiksowały jednak - te kobitki łabędzie wyglądają po prostu tak samo, o pomyłkę nietrudno :) Po drugie nie mam pewności, że to ma sens. Wizja życia spędzonego u boku pierwszej miłości z przedszkola, Pawełka, który buraczkami obrzucił kucharkę, gdy ta wydała mu zbyt małego kotleta w porcji obiadowej, właśnie w takich sytuacjach trochę mnie prześladuje. To właśnie dlatego sporadycznie robię buraczki, a moje kotlety schabowe średnicą zbliżają się do rozmiarów słusznej wielkości patelni. A nóż, widelec, ktoś uzna, że są za małe?? ;)
Pawełek, choć nieobecny, zdeterminował moją kulinarna przyszłość - zjeść lubimy DUŻO. To i ciuchy lubimy DUŻE. Obszerna, cudownie miękka tunika,w kupiszowym, odbarwianym stylu bardzo taktowanie zakrywa skutki dużych porcji obiadowych. A do tego DIY spodenki, które a to sobie przytnę, a to sobie dziurę palcem wywiercę...nożyczkami sobie pomagając. Przy botkach także. I faktycznie - trochę czuję się znów jak w  przedszkolu - moda nigdy nie była tak łaskawa, zarówno dla tych, co zjeść lubią, a i dla tych, którzy lubią trochę odzież podniszczyć :)
Zachęcam Was do tego!

Miłej niedzieli!


















40 komentarzy:

  1. To prawda. Mamy teraz pełna dowolność w ubieraniu się i fasony odpowiednie na każdą figurę. Sęk jednak w tym aby dobrze wybrać. Tobie to się udało. Serdecznie pozdrawiam.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
  2. no, no jakie nogi!:) No tak, ciężko stwierdzić, łabędzie pewnie same się w tym gubią. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ ja lubię zestawienie krótkich szortów z botkami.
    W dodatku z takimi nogami, to wręcz wskazane by się tak nosić!
    Ekstra! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Grrr, jaka Ty fajna jesteś w tym wszystkim ;]
    Tunikę w kupiszowym stylu, to bym z Ciebie zdarła i przywłaszczyła bezczelnie oooo! ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna ta tunika! <3 Wyglądasz w niej świetnie! A te "buraczki" rozwaliły mnie na łopatki! haha Pozdrawiam, Edith :*

    OdpowiedzUsuń
  6. molto carina la tee (: Reb, xoxo.

    * Sul mio blog c'è un nuovo post,
    fammi sapere cosa ne pensi:
    http://www.toprebel.com/2013/08/will-smith-scream.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazwyczaj nie podoba mi się zestawienie botków, czy kozaków z szortami, ale Ty bardzo dobrze wszystko ze sobą zgrałaś! Świetnie wyglądasz! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne foty!!! Oj, ja tez lubie te wszystkie owersajzy i inne xxelki... Czlowiek moze wtedy swobodnie odetchnac i przestac na chwile wciagac brzuch;))) Buziaki. Anka

    OdpowiedzUsuń
  9. wow! świetny zestaw! obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  10. super zdjęcia ! :)
    już obserwuję;)

    http://flexyfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeju, skąd ta bluzeczka! Chcę taką !!!

    OdpowiedzUsuń
  12. taka cudowna, klimatyczna stylizacja :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna stylizacja ! Masz cudowne nogi :D

    OdpowiedzUsuń
  14. świetne zdjęcia, świetny look i fajna notka :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. śliczna bluzeczka *.*

    Zapraszam www.kataszyyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. piękne zdjęcia! a blond robię szlachetną perłą z Joanny :))

    OdpowiedzUsuń
  17. wysyłanie dostawanie pocztówek zza granicy to dzięki postcrossing :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Swietny styl :) a aj slyszalam ze pingwiny nie lacza sie w pary na cale zycie tylko ponoc na 7 lat :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Hehe to prawda kochana, równie trafne powiedzenie :) Pięknie wyglądasz i dodaje do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny post! Bardzo podoba mi się koszulka :)

    http://prettylittlefashionistaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. ale rewelacyjną masz tą tunikę <3 ukradłabym Ci ją z ochotą hehe

    cudownego weekendu !

    OdpowiedzUsuń
  22. Booooskaa, chcę tę bluzkę, skąd?

    OdpowiedzUsuń